Jaki generator prądu – duży, średni, mały?

Wielkość agregatu prądotwórczego, jego moc, a także pojemność zbiornika na paliwo należy dobrać do indywidualnych potrzeb. Kto musi mierzyć się z częstymi bądź długotrwałymi przerwami w dostawie prądu (bo np. mieszka w okolicy, w której w czasie wichur lub burz albo przy silnych opadach śniegu uszkadzana jest trakcja), dobrze zrobi, decydując się na naprawdę duży, stacjonarny generator prądu. Taki, który przez długi czas będzie zasilał cały dom – najlepiej bez konieczności ciągłego dolewania benzyny czy ropy naftowej. Urządzenie powinno mieć moc z zakresu 1500–3500 W. Jeśli ma obsługiwać także np. kuchnię indukcyjną albo ogrzewanie elektryczne, potrzebny będzie model 3-fazowy, w pozostałych przypadkach w zupełności wystarczy 1-fazowy. Z drugiej strony, w tej sytuacji sprawdzi się sprzęt wytwarzający prąd o napięciu 230 V – bez gniazda 400 V, tzw. siły, wykorzystywanej do podłączania np. dużych maszyn budowlanych. Tak czy inaczej, duża moc oznacza niestety znaczne zużycie paliwa

A w innych sytuacjach? Średnich rozmiarów agregat prądotwórczy będzie doskonałym wyborem przy epizodycznych przerwach w zasilaniu, a także wtedy, gdy od czasu do czasu pojawia się potrzeba korzystania z elektronarzędzi z dala od źródła zasilania. Taki generator prądu może mieć moc 800–1000 W. Jeszcze mniejszy, jednofazowy o mocy 600–800 W – kompaktowy, lekki, z konstrukcją ułatwiającą przenoszenie – warto mieć w domu czy w garażu, aby nie musieć przejmować się epizodycznymi przerwami w zasilaniu, czy też swobodnie korzystać z drobniejszych urządzeń elektrycznych w zupełnie dowolnym miejscu. Średnie i małe agregaty prądotwórcze zwykle mają wbudowane rozwiązania obniżające hałas. Najcichsze i bezemisyjne są jednak nie generatory, ale stacje zasilające (power stations), które można by porównać do powerbanków w skali XXL. W Te doskonale sprawdzają się nawet w czasie rekreacji – choćby podczas wyjazdu pod namiot, rejsu po jeziorach albo wieczornego seansu filmowego na łonie natury.

Profesjonalistom remontowym, a także majsterkowiczom semi-pro, można z kolei polecić generatory prądotwórcze o mocy powyżej 3500 W. O ile na budowie niezbędne są urządzenia 3-fazowe z gniazdem 400 V („siłą”, do której podłącza się np. betoniarkę czy agregat tynkarski), o tyle przy remoncie i w warsztacie hobbysty – nawet zaawansowanego – na wszystkie potrzeby odpowie urządzenie jednofazowe ze standardowymi gniazdami 230 V. Warto natomiast, by był to model z pojemnym zasobnikiem paliwa, tak aby prac – zwłaszcza w krytycznych momentach – nie przerywała konieczność uzupełnienia benzyny czy ropy.